Testuję: Nokia Lumia 800 vs Nokia N9

nokia-n9-vs-lumia-800_01

Kiedy w moje ręce trafił smartfon Nokia Lumia 800, pomyślałem, że poużywam go przez kilka dni, napiszę parę słów na blogu, a następnie wrócę do HTC Titana, a „osiemsetkę” oddam tam, skąd ją dostałem. Im dłużej jednak korzystałem z poręcznej Lumii, tym mniej tęskniłem za niewygodnym Tytanem. Jeszcze tydzień i już nie miałem najmniejszej ochoty pozbywać się tego telefonu.



Co w nim mnie tak urzekło? Duża moc zamknięta w pięknej i bardzo poręcznej obudowie. Tytana bardzo lubię, ale często miałem problemy z noszeniem i używaniem go „w biegu”. Zmuszał mnie do noszenia kabury, za czym nie przepadam – lubię nosić telefony w kieszeni. Nagle się okazało, że Lumia, ładniejsza i bardziej poręczna niż Tytan z większością zadań radziła sobie tak samo, jak smartfon HTC albo nieznacznie tylko gorzej (bo jednak to cal ekranu mniej, tego się nie odda tak łatwo).

Nosząc Lumię 800 w jednej kieszeni, siłą rzeczy zacząłem ją porównywać z Nokią N9, którą też używam przez cały czas. Bliźniacze modele, które różnią się systemem operacyjnym, stały się moim centrum dowodzenia światem. Polubiłem Lumię, ale też… zacząłem na nowo odkrywać N9. Smartfon z MeeGo zyskał w moich oczach po aktualizacji softu PR 1.2, dodatkowo ograniczenia Windows Phone 7, z którymi przyszło mi się tym razem zmierzyć w Lumii, sprawiły, że jeszcze bardziej zacząłem cenić otwarte systemy.

O Nokii N9 pisałem już w tej recenzji:

Recenzja: Nokia N9, MeeGo, stracone nadzieje…

O Lumii 800 pisałem niewiele, ale zakładam, że zainteresowani przeczytali już ze sto recenzji tego modelu na innych stronach. Proponuję więc trochę inne ujęcie, test: Nokia N9 vs Nokia Lumia 800, MeeGo vs Windows Phone 7.

Najpierw design…

Kiedy Nokia pokazała N9, największe brawa telefon otrzymał za design. Niebanalna w kształcie obudowa wykonana z poliwęglanu, miło zaokrąglona na bokach, pięknie się komponująca z lekko wypukłym ekranem – wobec takiego smartfonu nie można było przejść obojętnie. Trzymając N9 w dłoni, ma się wrażenia obcowania z wyrafinowanym, high-endowym urządzeniem, które kryje w sobie moc i tajemnicę. Jeżeli nawet nie wszyscy podzielają zachwyty nad wyglądem telefonu, bo nie lubią na przykład ostrych kantów na dole obudowy, to chyba każdy przyzna, że N9 odróżnia się na plus od masowych produkcji Samsunga, HTC czy… Nokii.

To, że Nokia po porzuceniu MeeGo i związaniu się Microsoftem sięgnęła po ten sam design, nie wywołuje zdziwienia. Lumia 800 jest niemal dokładna kopią N9. Telefony mają te same wymiary, chociaż Lumia 800 jest o 7 gramów cięższa. Różnice dotyczą innego ulokowania flesza aparatu, w Lumii jest dodatkowy przycisk aparatu, do tego w N9 pod ekranem znajdziemy oko kamery wideo do rozmów wideo (nie działa przez UMTS, tylko w Google Talk). Dodatek trzech, typowych dla Windows Phone 7, przycisków dotykowych w Lumii wymusił ponadto zmniejszenie ekranu.

Poza tym telefony są identyczne. Obydwa mają klawisz blokady z prawej strony (N9 można także odblokować stukając dwa razy w ekran), wyżej są przyciski regulacji głośności, na górze umieszczono klapkę kryjącą port microUSB oraz „sanki” na kartę microSIM. W lewym górnym rogu znajduje się wyjście jack 3,5 mm, które w N9 służy także jako TV-Out. Lewy bok w obydwu telefonach jest całkowicie gładki, a na dole znajdziemy głośnik od multimediów.

Obudowy mają konstrukcję unibody, więc nie można ich rozkręcić i np. dostać się do baterii. Zarówno w Lumii 800, jak i w N9, szybko ulega porysowaniu metalowa płytka, umieszczona koło obiektywu. Widać to gdy się spojrzy pod światło. W Nokii N9 po jakimś czasie pojawiło się też skrzypienie obudowy w okolicach przycisku blokady. Tu dyskretnie pryska mit o doskonałej jakości tej konstrukcji i wzorowym spasowaniu materiałów. W Lumii tego efektu jeszcze nie ma – jeszcze… Za to pojawiło się wyszczerbienie na krawędzi obok głośniczka – nie wiem, w jakich okolicznościach, bo w takim stanie otrzymałem ten egzemplarz (jest to telefon testowo-pracowy).

Obydwa telefony nie mają przy tym czytników kart microSD, więc nie można rozszerzyć pamięci. W Windows Phone 7 to oczywiste, w MeeGo już mniej – ale przynajmniej N9 jest dostępna również w wersji 64 GB.

Ekran

W recenzji N9 kręciłem nosem, że ekran o przekątnej 3,9 cala to troszkę za mało. To co w takim razie powiedzieć o Lumii 800, która ma ekran 3,7 cala? Uszczknięte 0,2 cala to konsekwencja dodania przycisków Windows Phone 7. Rozdzielczość bardzo się nie różni – N9 ma 480 x 854 pikseli i gęstość 251 ppi, Lumia 800 – standardowe dla WP7 480 x 800 i 252 ppi. Jakość jest więc porównywalna.

Gdy zamieniłem HTC Titana na Lumię 800, przeżyłem oczywiście szok, związany z nagłym skurczeniem się świata z rozmiarów 4,7 cala do 3,7 cala. Jednak szybko się otrząsnąłem. Interfejs WP7 lepiej wygląda na ekranie 3,7, kafle nie wydają się przesadnie duże, a komfort używania aplikacji nie różni się aż tak bardzo, jak się obawiałem. Oczywiście w Titanie fajniej się gra w gry, wygodniej przegląda internet, lepiej wyglądają na nim filmy… Ale już po 2-3 dniach przestałem tęsknić za tymi zaletami telefonu HTC, bo Lumia 800 sprawowała się niewiele gorzej. To zasługa interfejsu Metro, gdzie naprawdę wszystko wygląda tak, jak należy. Czytanie e-maili na 3,7 cala jest nie mniej komfortowe niż na większym wyświetlaczu, z powodzeniem korzystałem z nawigacji Nokii, co od czasów, gdy schowałem do szuflady Motorolę Milestone (też 3,7 cala), wydawało mi się niemożliwością – później uznawałem już tylko wzorcowe 4,3 cala.

A jak na tym tle wygląda N9? Niestety niektóre aplikacje w MeeGo nie są dobrze zoptymalizowane do przekątnej 3,9 cala (np. za małe przyciski menu, za mała standardowa czcionka), więc paradoksalnie czasami lepiej mi się korzystało z Lumii. W N9 ciężko czyta się niektóre e-maile w HTML, bo są brzydko wyświetlane, a tekst za mały. Pomaga dopiero wymuszenie stosowania czystego tekstu zamiast HTML, ale to stwarza nowe problemy. Podobnie jest w innych przypadkach – na stronach WWW, w wiadomościach SMS (za male czcionka), Facebooku itd. Większy ekran nie wiąże się z większym komfortem korzystania, wiele zależy od interfejsu i wyglądu aplikacji. W N9 widać trochę niedociągnięć, chociaż cześć z nich można naprawić, np. powiększyć   czcionki SMS tym narzędziem.

W obydwu modelach zastosowano niemal bliźniacze matryce AMOLED ClearBlack o pięknej czerni z… PenTile. Niestety, to widać, od razu rzuca się w oczy. I to bardziej w Lumii 800 – a to ze względu na specyfikę interfejsu WP7, gdzie więcej jest dużych, jednolitych kolorystycznie płaszczyzn – np. kafle głównego ekranu. Wydaje mi się też, że w ekranach zastosowanych w Nokiach ziarenko PenTile jest bardziej widoczne niż w Samsungu Omnia W (ekran Super AMOLED, 3,7 cala).

Ale nawet do tego można się z czasem przyzwyczaić, a z pewnego oddalenia PenTile aż tak bardziej nie razi. Mimo wszystko szkoda, że producenci uparcie trzymają się tej technologii.

Zewnętrzna warstwa ekranów w N9 i Lumii 800 to Gorilla Glass. W N9 po kilku miesiącach używania pojawiły się bardzo drobne ryski, w Lumii 800 – niestety już po miesiącu używania. To jednak nie moje dzieło, telefon otrzymałem w tym stanie. Jednak i ja mogę się pochwalić nie lada wyczynem – już po tygodniu w prawym, dolnym rogu Lumii 800 pojawiła się paskudna pajęczynka pęknięcia. Ekran działa, nie rozleciał się, prawidłowo działa dotyk, ale skaza jest. Jak się to stało? Kiedy? Gdzie? Nie znam odpowiedzi na te pytania – telefon nigdy mi nie upadł, nosiłem go na ogół w gumowym etui. Ale nie zawsze – parę razy wciskałem go do kieszeni spodni bez pokrowca. Być może do uszkodzenia doszło właśnie w takich okolicznościach. Tyle że N9 też tak nosiłem i nigdy problemu nie było.

Sprzęt

W N9 Nokia zamontowała układ TI OMAP 3630 z CPU ARM Cortex A8 1GHz i GPU PowerVR SGX530. Nie jest to zbyt nowy procesor, w Androidzie jest obecny w wielu modelach, np. w Motoroli Milestone 2. Do tego Nokia N9 otrzymała 1 GB RAM.

Z drugiej strony Lumia 800, zgodnie ze standardami WP7, również znajdziemy dość popularną jednostkę Qualcomm MSM8255 Snapdragon, tym razem już o szybkości 1,4 GHz. RAM wynosi, również standardowo, 512 MB.

Co wynika z tego porównania? Niestety, Nokia N9 wypada słabiej przy Lumii 800. „Osiemsetka” jest taka, jak być powinna – wszystko działa w mgnieniu oka, nic się nie wiesza, nie zamula, po prostu czysta przyjemność. A MeeGo? Nie ma co ukrywać, N9 potrafi zamulić. Otwieranie aplikacji, także tych preinstalowanych, trwa stanowczo za długo, np. uruchamiania klienta e-mail trwa czasem parę sekund i nie jest to jedyny przypadek. Nie wynika to tylko z większego taktowania procesora w Lumii – po prostu tu znów daje o sobie znać świetna optymalizacja Windows Phone 7, natomiast MeeGo Harmattan jeszcze się tego etapu rozwoju nie doczekało.

W porównaniu pozostałych parametrów technicznych obydwa modele wypadają dość podobnie, z tym że Nokia N9 została wyposażona w dwie rzeczy, których brak w Lumii: NFC (ale niewielki z tego pożytek jak na razie, bo technologia jest słabo spopularyzowana) oraz wyjście TV przez gniazdko jack 3,5 mm. Poza tym N9 może służyć jako router WiFi, Lumia 800 tego nie potrafi, ale jest to ograniczenie programowe, a nie systemowe czy sprzętowe.

System

Mamy dwa smartfony i dwa systemy operacyjne, które stanowią swoje przeciwieństwo niemal pod każdym względem. MeeGo Harmattan z N9 – Linux, system otwarty, do którego użytkownik ma pełen dostęp, niestety też – już porzucony przez Nokię. Windows Phone 7 z Lumii 800 – system zamknięty, pilnie strzeżony przez Microsoft przed ingerencją użytkownika, ale z większą nadzieją na przyszłość, bo na jego rozwój producent nie będzie szczędził funduszy.

MeeGo jeszcze nie umarło całkowicie, niedawno pojawiła się aktualizacja programowania PR 1.2, zapowiadana jest też kolejna – PR 1.3. Wciąż pojawiają się nowe aplikacje dla tej platformy, działają też niezależni deweloperzy. Ten stan rzeczy nie będzie jednak trwać wiecznie – zbliża się już moment, gdy MeeGo stanie w miejscu i osiągnie kres swoich możliwości. Oznacza to też, że ten OS nigdy nie osiągnie pełnego rozwoju. Niektóre funkcje i systemowe aplikacje w N9 są zbyt proste i niedopracowane, mają kiepski interfejs i ograniczone zastosowania. I tak już pozostanie, bo jeżeli nawet pasjonaci na forach będą usprawniać system, to raczej będą to drobne modyfikacje niż generalne zmiany.

 

W Windows Phone 7 jest podobnie, jeżeli chodzi o użyteczność wielu aplikacji i niedostatki systemu. Niektóre programy są wyraźnie słabsze niż ich odpowiedniki w Androidzie (bo odpowiedników MeeGo zbyt wielu nie ma), są mało funkcjonalne, powolne i niekiedy – mało intuicyjne. Również możliwość zmiany ustawień systemowych bywa podobnie uboga w obydwu systemach. Przy czym w Windows Phone 7 jest to w dużej mierze świadoma decyzja twórców, za to w MeeGo – jak podejrzewam – to efekt słabego rozwinięcia systemu. Jednak mimo wszystko lepiej wypada tu WP7 – wiadomo, że system się poważnie zmieni w wersji 8, będą powstawać też coraz lepsze aplikacje, już teraz jest ich około 75 tysięcy, czyli wybór jak w dojrzałym systemie operacyjnym. Liczby aplikacji MeeGo w Sklepie Nokii jest mi nieznana, ale nie ma wielkiego wyboru i bardzo brakuje mi kilku programów, które mam w Androdzie czy WP7.

Przeczytaj także:

7 x 7 powodów, by nie kochać Windows Phone 7

Paradoksalnie, mimo że MeeGo Harmattan jest systemem bardziej otwartym, widać w nim pewne ograniczenia jak w Windows Phone 7. Po pierwsze nie jest to w pełni system open source. O ile udostępniono źródła kernela, to już cały UI i aplikacje systemowe są zamkniętą własnością Nokii i nie należy się spodziewać, że zostaną uwolnione. Z tego powodu nie są możliwe żadne głębsze modyfikacje interfejsu N9, a tu by było dużo do zrobienia (np. niektórzy chcą widżety). Ograniczenia MeeGo Harmattan dotykają też bezpośrednio użytkownika. Nie można na przykład dowolnie przypisać wybranej aplikacji do określonych zachowań – chciałbym, żeby Facebooka obsługiwał alternatywny klient fMobi, ale i tak z ekranu powiadomień zawsze będzie wywoływana aplikacja Nokii, która jest słabsza. Mogę co prawda ustawić jako domyślną przeglądarkę Firefoksa, ale Opery już nie. Tak samo nie można definiować własnych skojarzeń w Windows Phone 7. Jest to szczególnie frustrujące, gdy chce się stosować inną niż IE9 przeglądarkę albo odtwarzacz muzyczny.

Niemniej jednak N9 w kontekście moich potrzeb ma kilka mocnych plusów. Możliwość podłączenia telefonu przez USB w trybie pamięci masowej to dla mnie wciąż jest zaleta, bo nie potrzebuje Windows ani programu Zune, by skopiować zdjęcia czy wrzucić do pamięci jakieś pliki z muzyką. Dla MeeGo jest też sporo aplikacji, które nie są dostępne (jeszcze) w Sklepie Nokii, za to można je samodzielnie pobrać z internetu, wrzucić do pamięci telefonu i zainstalować. Nie mówię już o pełnym dostępie do prawa roota i skryptach odpalanych z terminala tekstowego jak w pecetowym Linuksie. W MeeGo można trochę pomajsterkować, w WP7 da się tylko poprzestawiać kafelki.

Interfejs

O interfejsie Metro w Windows Phone 7 powiedziano już chyba wszystko, także tu na blogu pisałem o nim ja, jak i moi komentatorzy. Zdania są podzielone, ja po kilku miesiącach stałego używania Windows Phone 7 utrzymuję, że Metro jest genialne, a z systemu korzysta się dzięki niemu bardzo wygodnie. Na ekranie Lumii 800 interfejs wygląda olśniewająco – ekran AMOLED ClearBlack wydaje się stworzony dla Metro, kolorowe kafle na tle czerni, która płynnie przenika z ekranu na obudowę (w wersji czarnej oczywiście), wyglądają niezwykle elegancko, nowocześnie i świetnie komponuje się z całym designem Lumii 800.

Swoją drogą warto zwrócić uwagę na pułapkę, w jaką wpadła Nokia. Mocne wejście tego producenta w Windows Phone 7 to zasługa designu Lumii 800, skopiowanego także w Lumii 900. Te telefony są zjawiskowe, za sam wygląd mają zadatki na modele kultowe – ostatnio nawet słyszałem wypowiedź pewnego lansfana iPhone’ów, który stwierdził mniej więcej: „teraz iPhone już nie jest na topie, żeby się pokazać w towarzystwie, trzeba mieć Lumię 800”. Śmieszne? Pewnie, że tak, ale dzięki takim opiniom Nokii rośnie słupek sprzedaży. Tylko co dalej? Czy Nokia w przyszłości pokaże coś równie ciekawego? Czy zatrzyma przy sobie użytkowników lub przyciągnie nowych? Gdy się spojrzy na Lumię 710 czy 610 można nabrać wątpliwości. Taki design, takie modele nie spowodują masowego przypływu nowych użytkowników do telefonów Nokia i do Windows Phone 7. Przyjdzie kiedyś czas, gdy fiński producent nie będzie już mógł dłużej odcinać kuponów od magii Lumii 800, wtedy entuzjazm rynku i użytkowników może wyraźnie zmaleć.

Na tle Metro UI, graficzny interfejs MeeGo już nie robi tak dobrego wrażenia. Standardowy układ ikonek wygląda sympatycznie, jest miły dla oka, ale też dość wtórny. Gdy zwiększa się liczba aplikacji, przewijanie dziesiątek ikon na jednym ekranie wcale nie jest znacznie wygodniejsze niż przesuwanie listy w menu WP7. W MeeGo od wersji softu PR 1.2 można już tworzyć foldery, co jest przydatne, niemniej jednak brakuje czegoś takiego, jak w Androidzie (pulpity, gdzie można wyciągnąć, co się chce) czy też właśnie w Windows Phone (główny ekran z żywymi kaflami). Przydałby się jeszcze jeden ekran w MeeGo – taki z ulubionymi skrótami i na dodatek może z jakimś dużym zegarkiem.

Zaletą interfejsu w N9 jest za to ekran powiadomień – dla mnie genialna sprawa, bo kilkoma ruchami palca może sprawdzić, co się dzieje na FB, Twitterze, w RSS i jakie zadania czekają na mnie w kalendarzu. Z kolei trzeci główny ekran MeeGo – z otwartymi oknami aplikacji jest przydatny – ale w sumie może nie aż tak niezbędny w każdej chwili, żeby trzeba było go umieszczać na równi z głównym menu aplikacji i ekranem powiadomień.

W głębszych zakamarkach menu MeeGo wygląda ładnie, a czasami trafiają się bardzo miłe dla oka smaczki (np. nastawianie daty i godziny w kalendarzu).  Taki detali nie znajdziemy w WP7, gdzie wszystko jest proste i identyczne aż do bólu. Mimo tego, w ostatecznym rozrachunku ergonomia korzystania z Windows Phone 7 jest nieco większa niż w MeeGo. Obydwa interfejsy mają swój styl, są proste i minimalistyczne, ale to jednak Lumia 800 jest wygodniejsza i szybsza w obsłudze.

Osobny problem to kwestia przycisków pod ekranem. W N9 ich nie ma, zastępują je gesty. Gesty są fajne, wygodne, z czasem wręcz intuicyjne – ale nie zastąpią przycisku Home z Lumii 800. Bywa, że gest zamknięcia aplikacji w MeeGo trzeba powtórzyć 2-3 razy (bo np. przeszkadza w tym gumowe etui, bo palec jest trochę wilgotny), za to przyciski w WP7 są bardzo wygodne i niezawodne. Pomysł z gestami w N9 jest bardzo „futurystyczny”, ale nie do końca trafiony. Zdarza się też, że np. gram na N9 w jakąś grę, dajmy na to Angry Birds, i zamiast wystrzelić w świniaka, robię niechcący zbyt zamaszysty ruch zza ekranu, zamykając lub chowając okno gry – bo taka jest logika gestów w MeeGo.

Oczywiście nie znaczy to, że UI w Nokii N9 jest całkowicie niefunkcjonalny. Po przyzwyczajeniu się do gestów aż trudno powstrzymać ruch palcem zza ekran w innych telefonach – często robię to w Lumii. Ikonki MeeGo może nie są nowoczesne, ale po odpowiedniej konfiguracji, jak tu, całość zaczyna być dość funkcjonalna i z N9 korzysta się z przyjemnością.

Aplikacje i używanie telefonu na co dzień

Pod względem wyboru aplikacji i wygody codziennego korzystania zdecydowanie wygrywa Nokia Lumia 800. Po pierwsze jest o wiele więcej programów i gier, pod drugie interfejs wielu aplikacji w N9 jest niewygodny, po trzecie smartfon z WP7 jest szybszy.

Wygodniejsze jest klawiatura w Lumii 800 – chociaż ekran mniejszy, pisze się na niej wygodniej. Ta z N9 jest trochę za mała i przyciski są tak ułożone, że robię więcej błędów. Gdy jednak porównać wysokość samej klawiatury, to ta z Lumii jest tylko trochę większa. W N9 jest też druga klawiatura – Swype – ale i tak nie jest tak wygodna, jak zwykła, minimalistyczna klawiatura QWERTY z WP7 (Swype tak czy inaczej nie lubię).

Lepsza klawiatura i wyraźnie lepszy klient e-mail w WP7 sprawiają, że swoją pocztę elektroniczną wolę obsługiwać w Lumii 800. W N9 nie jest to tak wygodne, jak wspomniałem, niektóre e-maile wyglądają mało czytelnie, ale wysyłając wiadomość przynajmniej można dołączyć jako załącznik dowolny plik. WP7 pozwala tylko na dołączenie zdjęć i częściowo dokumentów Office. Trzeba też przyznać, że po zmianie widoku HTML na tekst e-maile w N9 wyświetlane są nawet lepiej niż w Lumii, bo na większym ekranie mieści się więcej treści.

Wygodna obsługa plików biurowych to oczywiście wielka zaleta Windows Phone 7 i Lumii 800. Jest świetny pakiet Office, jest Skydrive, Office 365 i SharePoint, w N9 mamy tylko prostą, chociaż dość dobrą przeglądarkę – ale bez możliwości edycji.

Przeglądarki internetowe są całkiem inne, bazują na innych silnikach, ale mają też dwie cechy wspólne – są nadmiernie uproszczone i nie obsługują Flasha. Ostatnio pojawił się jednak Flash dla MeeGo, wymaga jednak zainstalowania Firefoksa. Nie działa za to w najlepszej w tej chwili przeglądarce dla MeeGo, czyli Operze Mini. Z kolei w Windows Phone 7 temat Flasha w ogóle leży odłogiem, a alternatywne przeglądarki nie są tak dobre, jak stara, dobra Opera.

Obydwa smartfony mają aplikacje Nokia Mapy i Nokia Nawigacja o niemal identycznym interfejsie. Wersja z Windows Phone 7 do niedawna wyraźnie ustępowała tej z MeeGo, chociaż i tu, i tu Nawigacja wydaje mi się zbyt prosta i ma za mało funkcji. W Lumii do niedawna aplikacja nie zapewniała pełnego trybu off-line (można było pobrać mapy, ale telefon i tak wciąż chciał pobierać jakieś dane), ostatnio jednak otrzymała aktualizację i jest pełen tryb off-line.

Multimedia

Żeby skopiować muzykę i filmy z komputera do Lumii 800 potrzebny jest program Zune, który w razie potrzeby konwertuje nieobsługiwane formaty. W N9 wystarczy podpiąć kabelek USB i wrzucić swoje nagrania, na przykład muzykę w formacie FLAC lub wideo MKV. Jest więc lepiej? Niekoniecznie. Nokia N9 ma spore problemy z płynnym odtwarzaniem wideo. Filmy 720p, o dużym bitrate i mniej oczywistym kodowaniu będą się ciąć albo nawet w ogóle nie otworzą. Aktualizacja PR 1.2 nic tu nie wniosła nowego, a nawet trochę zaszkodziła. Lumia 800 ze swoim Zune wypada więc lepiej.

A muzyka? W Nokii N9 początkowo zniechęciły mnie problemy z obsługą słuchawek spoza zestawu (zapewne ze względu na zintegrowane wyjście TV). Te z pudełka (WH-902 – te same są w obydwu zestawach) nie podobają mi się, bo słabo leżą w uchach (są wręcz tragiczne). Często używane przeze mnie dokanałowe słuchawki Sennheisera nie działają. Słuchawki od Galaxy S II – nie działają, jeszcze od innego smartfonu – tak samo. Na szczęście duże słuchawki nauszne już nie sprawiają takiego problemu. Nie sprawia go również Lumia 800, z którą mogę używać ulubionych słuchawek.

Porównanie dźwięku wypada jednak lepiej dla N9. Smartfon z MeeGo ma Dolby Headphone, co wyraźnie poprawia jakość muzyki słuchanej przez słuchawki. Zarówno na słuchawkach z zestawu, jak i dużych na słuchawkach nausznych Sennheiser smartfon z MeeGo brzmi wręcz doskonale i trudno się do czegoś przyczepić. W przypadku Lumii na niektórych słuchawkach dźwięk jest zbyt płaski, także na standardowych WH-902. Na dużych słuchawkach Lumia 800 wypada lepiej, ale ogólnie jestem trochę rozczarowany brzmieniem tego telefonu. Nokia bardzo mocno zachwala muzyczne możliwości „osiemsetki”, jest cały hub Nokii o nazwie Moja Muzyka, gdzie znajduje się poza własną kolekcją MP3 funkcja Mix Radio (działa nawet w 3G, ale jakość dźwięku nie zawsze zachwyca) i sklep muzyczny Nokii. Zabrakło jednak Dolby Headphone czy jakiegokolwiek korektora (a podobne funkcje są nawet w HTC Titan). Myślałem, że Lumia 800 mnie oczaruje dźwiękiem, a jest bardzo przeciętnie, a czasami wręcz marnie (zależnie od utworu i słuchawek).

Aparat

Lumia 800 ma jeden niezaprzeczalny atut w porównaniu do N9 – przycisk aparatu, który nie tylko pozwala szybciej i wygodniej robić zdjęcia, ale także uruchamia go nawet przy zablokowanym ekranie. Nikt mnie nie przekona, że przycisk ekranowy jest wygodniejszy – porównując te dwa modele, mam jak na dłoni doskonały przykład. Lumia 800 – już wyciągając telefon z kieszeni, przytrzymuję przycisk aparatu i uruchamiam aplikację, nastawiam, cyk i gotowe. N9 – wyciągam telefon, odblokowuję, szukam ikony aparatu, później nastawiam ostrość na ekranie i dopiero wciskam ekranowy spust migawki. Wszystko trwa dwa razy dłużej, a do tego nie zawsze ostrość udaje się dobrać, jak należy. Z tego powodu odsetek nieudanych zdjęć w N9 jest większy, w Lumii 800 zdarzało mi się to rzadko. Wydaje mi się też, że nawet w porównaniu udanych fotek z obydwu aparatów Lumia wypada trochę lepiej – kolory są ładniejsze (chociaż nie zawsze) i większa głębia ostrości.

Testowe zdjęcia z obydwu aparatów – u góry N9, niżej Lumia 800:

Te różnice mogą dziwić, gdy weźmiemy pod uwagę, że obydwa smartfony mają takie same aparaty 8 Mpix z optyką Carl Zeiss, z przysłoną F2.2, AF i dual LED. Różnica musi więc dotyczyć elektroniki, która to przetwarza i oczywiście oprogramowania. Aplikacja aparatu w N9 jest o trochę bogatsza, jest np. ciągły autofocus, ale jednak ostateczny efekt jest lepszy w Lumii.
Wideo 720p też wypada nieznacznie lepiej w Lumii 800, bo w N9 widać czasami nadmierne szumy, ale nawet w „osiemsetce” zdarza się gubienie klatek czy rozmycie obrazu w ruchu.

Poniżej próbki wideo 720p. U góry N9, niżej Lumia 800.

Bateria

Obydwa smartfony mają tę samą baterię Li-Ion o pojemności 1450 mAh. Jaki jest czas pracy Lumii 800, pisałem w tej notce. Po wgraniu najnowszego oprogramowania 12070 sytuacja wyraźnie się poprawiła. Czas pracy z 12-14 godzin wydłużył się do 22-24 h, czyli gdy naładuję telefon rano, uda mi się dotrwać bez ładowania do wieczora. Ale nie zawsze – okazało się, że np. robienie zdjęć i kręcenie wideo potrafi błyskawicznie dobić baterię w Lumii 800 i jeżeli było np. 60% energii, po sesji foto robi się nagle 30%.

Zresztą podobny problem jest w N9. Kilkanaście zdjęć, dwie minuty wideo i już bateria pada. Jednak pomijając to, akumulator w N9 trzyma trochę dłużej, czasami nawet 1,5-2 dni, chociaż zazwyczaj jest to też jedna doba. W Lumii 800, przy moim profilu zastosowań, czas pracy dłuższy niż 24 h jest absolutnie wykluczony. Dla porównania – używany w taki sam sposób HTC Titan wytrzymuje 1,5 dnia, a testowana przeze mnie jakiś czas temu Omnia W – do 2 dni.  Z drugiej strony wielu użytkowników N9 narzeka na problemy z wyciekiem energii w procesie „Device Idle”, czyli w bezczynności urządzenia. Przypomina to problemy Lumii 800.

AKTUALIZACJA: Po zmianie karty SIM z PLAY na Orange na nowym sofcie Lumii 800 udało mi się osiągnąć ponad 1,5 dnia pracy. Telefon nie był jednak w ogóle używany – leżał na biurku. W tym czasie odbierał pocztę przez WiFi, ale nic więcej. Przed aktualizacją softu z tą samą kartą Orange smartfon działał maksymalnie jeden dzień.

Z czasem pracy w Lumii 800 jest więc bardzo słabo, mimo częściowej poprawy.

Podsumowanie

Mimo całej mojej sympatii dla Nokii N9 muszę przyznać, że smartfon ten ustępuje Lumii 800. W niewielkim stopniu wynika to z nowocześniejszej konfiguracji sprzętowej w „osiemsetce” – jedyna istotna różnica to inny procesor o wyższym taktowaniu. Całą reszta to już zaleta systemu. Windows Phone 7, solidnie doinwestowany, coraz lepiej się rozwija, a trzeba też przyznać, że pod wieloma względami był lepiej pomyślany już od początku. Interfejs jest wygodniejszy, system został zaprojektowany z uwzględnieniem najważniejszych potrzeb użytkownika (wygodna komunikacja, wprowadzanie tekstu, Office, gry, obowiązkowy przycisk aparatu), aplikacji coraz jest więcej, a Nokia będzie coraz bardziej dopracowywać swoje dodatki, jak nawigacja i mapy.

Z kolei MeeGo, chociaż też tworzone od podstaw i pełne bardzo wygodnych i sensownych rozwiązań (ekran powiadomień, integracja Skype’a i GTalka, obsługa gestami), wymagałby jeszcze solidnego dopracowania i dalszego rozwoju. Na to już nie można jednak liczyć. Ani w systemie nie zajdą fundamentalne zmiany, ani nie przybędzie zbyt wielu aplikacji. Z tego, co jest teraz, można dość wygodnie korzystać, ale chciałoby się więcej, łatwiej i przyjemniej. Chciałoby się lepszej przeglądarki, wygodniejszego klienta e-maila, płynnego odtwarzania wideo, pełnego pakietu biurowego, lepszej optymalizacji całego systemu, a także większych możliwości personalizowania czy modyfikowania interfejsu (bo przecież to Linux, bez tak radykalnych ograniczeń, jak ma WP7). Mam tu na myśli nie tyle zwiększenie rozmiarów ikonek czy inne takie drobiazgi, tylko większe możliwości wykazania się niezależnym deweloperom i zmiany sięgające głębiej w system.

N9, na tle Lumii 800, ma kilka zalet i można tylko po raz kolejny powiedzieć: szkoda. Szkoda, że Nokia zrezygnowała z MeeGo. Wyobrażam sobie N10 z ekranem 4,3 cala, w obudowie jak Lumia 900, z nowym i szybkim MeeGo Harmattan 2.0, z 50 tysiącami aplikacji w Sklepie… Chętnie bym używał takiego sprzętu, zamiast kolejnych Lumii z WP7. Realia są jednak inne i N9 z MeeGo pozostanie już tylko kolekcjonerskim unikatem. Sam będę ją używał tak długo, jak się da. Mimo tych wszystkich słabości, które wypomniałem N9, MeeGo ma w sobie coś, co mnie przyciąga i nie pozwala mi wrzucić smartfonu do szuflady.

A jak wygląda Lumia 800 na tle innych smartfonów z WP7? Tu się nie ma co za bardzo rozwodzić. To dośc udany model, chociaż nie jest wolny od wad. Mimo PenTile, mimo przeciętnego brzemienia muzyki, mimo kilku mankamentów sprzęt trzyma poziom solidnego i ładnego telefonu ze średniej półki. To, co naprawdę przeszkadza mi w Lumii 800, to marny czas pracy baterii.

Nokia Lumia 800 – zalety:

  • Szybki
  • Ładny design
  • Poręczny i zgrabny
  • Dobre kolory ekranu
  • Niezły aparat foto
  • Darmowa nawigacja Nokii

Nokia Lumia 800 – wady:

  • Ekran z PenTile
  • Marne brzmienie muzyki
  • Problemy z szybkim rozładowywaniem się baterii
  • Drobne bugi oprogramowania
  • Brak udostępniania internetu przez WiFi
  • Wszystkie ograniczenia Windows Phone 7

Nokia N9 – zalety:

  • Ładny design
  • Poręczny i zgrabny
  • Dobre kolory ekranu
  • Ciekawy interfejs z obsługą gestami
  • Linux w środku :-)
  • Dobre brzmienie muzyki (Dolby Headphone)
  • Darmowa nawigacja Nokii

Nokia N9 – wady:

  • Ekran z PenTile
  • System MeeGo jest już nierozwijany
  • Nadmierna prostota niektórych aplikacji systemowych
  • Czasami przycina
  • Mało aplikacji w Sklepie Nokii (i niewiele poza nim)
  • Bateria też nie należy do najlepszych
GD Star Rating
loading...


  • http://xda-developers.com Janek

    Świetny tekst, bardzo mi się podobało porównanie tych dwóch telefonów. Szczerze to nawet nie wiedziałem o tych różnicach sprzętowych. Widać niestety, że Nokia zaczyna popełniać po raz kolejny te same błędy. Symbian był u szczytu popularności ale Finowie przegapili boom na telefony z dotykowym interface i dalej produkowali batoniki lub slidery w momencie kiedy konkurencja podbijałą świat dotykowcami. Tak samo MeeGo, tak zapowiadający się system został zawieszony, smutne to. Mam szczerą nadzieję, że z Windows Phone pójdzie im o wiele lepiej, bo z tego o piszesz to jako zatwardziały beton Androida mam ochotę zgłębić ten system, lecz właśnie moja krótka przygoda z Lumią 800 mnie do niiego tak mocno zniechęciła. Ale kto wie ;)

    • Mieszko Zagańczyk

      „moja krótka przygoda z Lumią 800 mnie do niiego tak mocno zniechęciła.”

      Jeżeli kogoś nie przekonuje Windows Phone 7, to chyba nie pomoże żaden smartfon :-) System jest na tyle podobny, że różnice dotyczyć mogą tylko części sprzętowej (ekran, obudowa itd), ale to nie jest przecież najważniejsze. Tak jak w opisywanym przypadku N9 i Lumii 800. :-)

    • Karol

      Cześć Janek, dzięki za ciekawą recenzję. Mam do Ciebie prośbę: czy możesz sprecyzować ten fragment swojej wypowiedzi „WP7 pozwala tylko na dołączenie zdjęć i częściowo dokumentów Office”? Parę dni temu wziąłem ten telefon wraz z przełużeniem umowy, z nadzieją na ułatwienie sobie pracy. Dużo korzystam z poczty e-mail poza domem. Często zdarza mi się że wysyłam e-maile z załącznikami ( zawsze są to dokumenty w Wordzie). W związku z tym mam pytanie: jak załączyć plik tekstowy w Wordzie do emaila, kiedy tam po kliknięciu „załącznika” automtaycznie telefon przechodzi do zdjęć? Z góry dzięki za pomocną odpowiedź:-) Karol

      • Karol

        Przepraszam Janek – to pytanie miało być skierowane do Mieszka Zagańczyka. Mieszko – proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Karol

        • http://bezprzyciskow.pl/ Mieszko Zagańczyk

          Żeby dodać inne załączniki niż zdjęcia, tzn DOC, XLS itd, trzeba je udostępnić z poziomu hubu Office, otwierając dany dokument.

  • Sith

    A mi się Lumia bardzo podoba :) przygodę z WP7 zacząłem najpierw z Trophy, później udało mi się wygrać Mozarta i przyszedł czas na Lumię :) chociaż wydaje mi się że 800 to przystanek przed 900 ;)

    Jeśli zaakceptować pewne ograniczenia WP7, to system imho powoli zaczyna rozwijać skrzydła, a jego unifikacja to na pewno duży + dla update’ów, czego akurat nie można powiedzieć o Andku(no może poza czystym serwowanym na fonach stricte googlowych), gdzie to się wszystko mocno wlecze. Do tego niektórzy producenci olewają update’y do ICS to nie dawno wydanych przez siebie telefonów, czytaj przypadek SGS+ :)

    Wbrew pozorom to co już wcześniej tutaj pisałem dla mnie rewela to Zune. Podpinam tel do mojego lapa i wziut wszystkie zdjęcia i filmy mojego niuńka mam na miejscu. Nie trzeba szukać katalogów DCIM i ręcznie kopiować, czyli mój brak czasu, a może lenistwo jest w pełni zaspokojone ;)

    Nie wiem jak w waszych Lumiach ale mnie rozczarował dźwięk w słuchawkach, o ile z mp3 jest jeszcze jako tako, ale z radiem to już porażka szczególnie u mnie słychać trzaski przy odblokowywaniu telefonu(nie zawsze ale często).

    • http://xda-developers.com Janek

      tak, ale zauważ, że unifikacja ma też swoje wady, nie przebijesz się przez to na co nie pozwala system, np. mam Bochsa w swoim telefonie i mogę spokojnie emulować x86, możesz to zrobić na WP7? jeśli tak to ile ramu dostanie na to telefon (we wcześniejszych wersjach było ograniczenie ilości przeznaczanego ramu na proces, nie wiem czy się to zmieniło), ja bez problemu wrzucam 480MB ramu do wirtualnej maszyny, mogę sobie przez to spokojnie użytkować Windowsa (przeprowadzałem juz udane próby z Windowsem XP). Fakt, że unifikacja pozwala uniknąć źle działających aplikacji, ale nie daje mi kompletnie wolności, może ja akurat lubię jak mnie grzeją rdzenie procesora w kieszeni :P

      Aktualizacja aktualizacją, osoba świadomie używająca systemu OpenSource sama sobie przygotuje software lub wejdzie na fora gdzie takowe są udostępniane. To nie jest naprawdę trudne, szczególnie, że nawet G1 dostał nieoficjalne wsparcie do ICS na którym działa już większość rzeczy (nadal są problemy z rotacją ekranu, ale wystarczy rozłożyć klawiaturę).

      Zune, coś co mnie przeraża dużo bardziej niż iTunes ;) jakoś wolę mieć dokładny wgląd we wszystko co mam w telefonie i jeśli będę chciał to będę mógł podmienić wszystkie pliki, łącznie z systemowymi. Dodatkowo nie chce mi się poprostu instalować kolejnego oprogramowania na kompie, tylko po to żebym mógł sobie zrzucić muzykę czy film bo i tak mam całą muzykę w jednym formacie (tak, jeśli coś ripuje z CD to zawsze do jednego formatu, bo jakość stale się zwiększa) i nie mam problemów z odtworzeniem jej na telefonie.

      Nie chcę żeby wyszło, że Cię krytykuję, nic w tym stylu. Po prostu prezentujemy zupełnie przeciwne spojrzenie na telefony :) Każdy powinien mieć swoje zdanie, Tobie akurat pasuje styl WP7 a mi nie, więc to dobry temat na dyskusję :) Mimo, że jestem dzieckiem windowsa (właściwie to Workbencha) to jeśli chodzi o telefon to nie wyobrażam sobie innego systemu jak OpenSource, gdzie mam pełną dowolność i nieograniczone systemowo pole do wyżycia się :)

      • Sith

        Oj tam, oj tam, każdy ma prawo do własnej oceny :) widzisz do eksperymentów i grzebania to ja mam DHD, do codziennego użytku bez kombinowania to mam Lumie 800 :) Niby dwa skrajne podejścia, jednakże pokazują różne grupy docelowe userów. Imho do zwykłych userów bardziej skierowany jest WP7, a dla grzebaczy (nie oznacza to że zwykli też mogą go używać)bardziej Android, który przejął schedę po WM6. Inna spraw to to że kiedyś miałem więcej czasu na customy w WM6(teraz andek), obecnie tego czasu jest mniej stąd między innymi tak miło korzysta mi się z WP7, gdzie nic nie trzeba specjalnie robić i konfigurować, tylko używać.

        • http://xda-developers.com Janek

          no właśnie, poruszyłeś sprawę, która mnie niezmiernie irytuje w zamkniętych systemach – konfiguracja. Z zasady wynika, że jeśli coś jest skonfigurowane od razu, dla każdego to tak właściwie nie jest skierowane do nikogo i nie powinno działać :P (takie samo zdanie mam o iOS, żeby nie było, że znęcam się nad WP7). Z doświadczenia również wiem, że jeśli coś skonfiguruję sobie sam to mam większe możliwości, np. moja sieć domowa wymaga wpisania określonego adresu IP (do każdego MACa przydzielone jest jedno IP i tego nie chcę zmieniać ze względów bezpieczeństwa) a w tym krótkim czasie kiedy miałem Lumie to nie mogłem jej przydzielić adresu (może mało się starałem, ale opcji takowej nie znalazłem). Jedyne co wymagam od pierwszego uruchomienia systemu to sprawnie działające punkty dostępu, a oprócz tego to może nie być nawet nakładki graficznej, w trybie tekstowym też sobie poradzę i zainstaluje jakiegoś FluxBoxa ;) Wolę sobie samodzielnie wszystko skonfigurować, w tedy mam pewność, że wszystko będzie działało po mojemu ;)
          ot tyle, wyszedł beton z worka, jak to kiedyś o mnie ładnie powiedzieli ;)

          • Mieszko Zagańczyk

            Windows Phone 7 zdecydowanie nie jest skierowany do osób, które chcą używać telefon jako „komputer w kieszeni”. Tu nie ma się co rozwodzić – ograniczenia WP7 nigdy nie pozwolą na to, co jest możliwe w Androidzie i co było w WM.
            Gdy się już zaakceptuję i przełknie tę prawdę, później idzie już z górki :-)
            Windows Phone 7 ma być po prostu „do używania” i tu faktycznie można odnaleźć pewne zalety tego systemu. Pisałem o tym tu:
            http://bezprzyciskow.pl/czy-windows-phone-7-da-sie-lubic
            U mnie jednak WP7 to jeden z systemów, które używam. A nie jedyny. Używam też Androida i MeeGo i stąd też tekst, pod którym komentujemy. :-)

    • Mieszko Zagańczyk

      „Nie wiem jak w waszych Lumiach ale mnie rozczarował dźwięk w słuchawkach, o ile z mp3 jest jeszcze jako tako, ale z radiem to już porażka szczególnie u mnie słychać trzaski przy odblokowywaniu telefonu(nie zawsze ale często).”

      No właśnie mnie też rozczarował dźwięk, myślałem, że to będzie muzyczny supertelefon (bo tak go Nokia trochę przedstawiała), a wyszło przeciętnie. Ale słyszę też spore różnice w zależności od zastosowanych słuchawek. Standardowe Nokii są dla mnie do niczego (chociaż na N9 brzmią znośnie).

  • jan

    Udostepnianie internetu w Lummi ma sie pojawic w aktualizacji w przyszlym tygodniu (chociaz data nie jest potwierdzona). Swoja droga nokia dala ciala strasznie – ile czasu minelo od premiery Mango, pol roku? Fajny artykul.
    Jest jeszcze jedna strona medalu – sporo deweloperow od Nokii chyba szuka innej pracy w zwiazku z koncem MeeGo… (a cenowo konkurencyjni raczej nie sa w czasach globalnej wioski)

  • Jaszczomp

    Dla mnie cechą która dyskwalifikuje ten telefon, jest brak udostępniania internetu przez WiFi. Nie mogę zrozumieć czym kierowała się Nokia, nie udostępniając tak istotnej funkcjonalności.

  • AlbertN

    Co do optymalizacji systemu, o której piszesz: optymalizacja systemu to w dużej mierze również umiejętność wykorzystywania zasobów sprzętowych tak, aby było to właśnie nomen omen optymalne. Skoro Lumia z WP7 na takim samym sprzęcie jest zdolna przeżyć niecały dzień a N9 z MeeGo jak sam napisałeś 1,5-2 dni to po prostu tu znów daje o sobie znać „świetna” optymalizacja Windows Phone 7, natomiast MeeGo Harmattan jeszcze się tego etapu rozwoju nie doczekało(!?!) -że zacytuję Ciebie raz jeszcze.

    • Mieszko Zagańczyk

      Zgadza się, ale tu po prostu zawiodła Nokia. Jak pisałem w notce o baterii Lumii 800 – wygląda na to, jakby Nokia wypuściła model z niedopracowanym softem pod presją czasu, żeby wejść z nim jeszcze w 2011 roku. Bo bugów było i jest więcej – np. naprawiony już brak podświetlenia klawiszy przy wyłączonej automatycznej jasności i inne. To samo z Lumią 710.

      W przypadku innych smartfonów z WP7 takich problemow nie było, tam optymalizacja systemu jest widoczna nie tylko w szybkości, ale także w wykorzystaniu zasobów sprzętowych.

      Co do N9, to napisałem, że bateria trzyma „czasami nawet 1,5-2 dni”, ale to nie jest normą. Zazwyczaj ładuję co dzień i tu też jest opisywany przeze mnie problem drastycznego drainu baterii podczas używania aparatu.

  • bolo

    „A jak wygląda Lumia 800 na tle innych smartfonów z WP7? Tu się nie ma co za bardzo rozwodzić. To świetny i udany model. Mimo PenTile, mimo przeciętnego brzemienia muzyki, mimo kilku mankamentów sprzęt trzyma poziom solidnego i ładnego telefonu ze średniej półki. To, co naprawdę przeszkadza mi w Lumii 800, to marny czas pracy baterii.” – i to wszystko w cenie – jedyne 2000 zł (w sklepie, wiem, że na alledrogo jest znacznie taniej i w zasadzie w dniu premiery powinno być te 1200 zł – więcej wart ten sprzęt nie jest) – generalnie widać, że lepiej wybrać tutaj Omnie W. Podsumowanie na temat baterii definitywnie zamyka dla mnie sprawa tego modelu – a piszą, że to android jest bateriożernym systemem ;)

    • Mieszko Zagańczyk

      Nokia mocno pojechała z ceną Lumii 800, to kompletnie przegięcie z jej strony. Ale rynek już to zweryfikował, a ceny 1200-1400 zł są do przyjęcia i adekwatne do tego modelu.

  • Marcin „Azawakh” Wojciechowski

    Chętnie poczytałbym porównanie Nokii N9 z Samsungiem Omnia W. Oba oparte są na tym samym systemie, posiadają tą samą przekątną ekranu 3.7″ i takie porównanie byłoby dla mnie bardzo pomocne gdyż zastanawiam się nad zakupem takiego windowsphona.

    • Mieszko Zagańczyk

      Rozumiem że chodzi o porównanie Lumii 800 i Omnii W, a nie N9 :-)
      Niestety, muszą wystarczyć osobne teksty – ten i recenzja Omnii W. Myślę, że na tej podstawie można złożyć sobie obraz sytuacji. Na więcej nie pozwala brak czasu,

      • Marcin „Azawakh” Wojciechowski

        Tak chodzi mi o porównanie Nokii Lumia 800 z Samsungiem Omnia W.Myślę, że takie porównanie jest najbardziej logiczne i szkoda, że raczej się go nie doczekam.

  • Pablo

    Może i Lumia jest świetnym telefonem, ale ten system jest IMO do bani. Jak to możliwe, że w 2008 roku w Samsungu U900 można było ustawić własny dźwięk smsa dla konkretnego kontaktu, a w Windows Phone do tej pory czegoś brakuje? I te wielkie czcionki… Ohyda.

    • Mieszko Zagańczyk

      A w N9 możesz przypisać? ;-)

      • AlbertN

        Przecież kolega nie pisał nic o N9 tylko o Samsungu U900. Nie lubisz tej eN dziewiątki, czy jak..?;-)

        • Mieszko Zagańczyk

          Ale kolega też ma N9 :-)

      • Pablo

        Mieszko, w N9 też nie. Nie spotkałem innego telefonu, wśród posiadanych, gdzie ta opcja była możliwa. Raczej chodziło mi o to, że blog dryfuje w stronę tematu „który telefon podoba się redaktorowi prowadzącemu, i dlaczego jest to Lumia 800″. A wcześniej SGS II, a później Senastion z ICS-em, a potem znów SGS II, bo z ICS-em. Pośrodku N9 – bez przycisków.

        • Mieszko Zagańczyk

          Lubię wszystkie swoje telefony , a ostatnio najbardziej N9 :-) Ale nie ma co ukrywać jego wad.
          SGS II, Sensation? Przecież o tych smartfonach od miesięcy nic nie napisałem, najwyżej w komentarzach coś wspomniałem.

  • http://www.htcclub.pl Soren

    @Mieszko
    Napisz mi proszę do czego używasz Lumii 800 tak na codzień.

    Pozdrawiam
    Soren
    http://www.htcclub.pl

    • Mieszko Zagańczyk

      Do tego samego, do czego inne Windows Phony :-) Wszelka komunikacja (e-maile z kilku kont, SMS/MMS, FB, Twitter, no i telefon), czytnik RSS, przeglądanie internetu (chociaż tu jednak wolałbym HCT Titan :), trochę gierek, zdjęcia, trochę nawigacji, no i różne aplikacje, jak Endomondo (chociaż akurat chwilo nie), DeeZer (ale i tu jakość dźwięku jest mocno średnia) i co tam znajdę w Marketplace i akurat mi się spodoba.

      • http://www.htcclub.pl Soren

        Pytałem bo sam nie jestem do końca przekonany czy w moim wypadku wp się sprawdzi.
        Miałem już jedno podejście (omnia w przez tydzień) i niestety ale ubóstwo aplikacji i mały ekran (względem sensation) skutecznie mnie odepchnęły od tego systemu.

        Generalnie dalej nie jestem przekonany.

        • Mieszko Zagańczyk

          Jeżeli masz wątpliwości, to się może nie sprawdzić :-) WP7 to świetny OS, ale w drugim telefonie, jako dodatek :-) Ja tak traktuje WP7 – jako taki półsmartfon do zabawy, a w razie potrzeby zawsze mam pod ręką Androida i N9 :)

  • mico

    a to:
    http://bezprzyciskow.pl/7-x-7-powodow-by-nie-kochac-windows-phone-7

    Mieszko dwa miesiące od tego artykułu wystarczyły do zmiany zdania ? Bo z niego wynika, ze sam WP7 powinien dyskwalifikować Lumię 800 ;)

    btw – podoba mi się jeden i drugi. dla mnie najładniejsze telefony obecnie na rynku pod względem połaczenia designu i systemu operacyjnego, choć uzywam sgs2, bo zarówno N9 jak i 800 maja sporo „ale”

    • Mieszko Zagańczyk

      A w tym tekście jak byk stoi:

      „Zebrane przeze mnie zarzuty wobec WP7 nie do końca odzwierciedlają moje osobiste zdanie – mi aż tak bardzo te wady nie doskwierają i np. interfejs WP7, jaki by nie był, całkiem lubię. Niemniej dodałem tutaj uwagi zgłaszane przez innych użytkowników, między innymi te, które pojawiały się we wcześniejszych wpisach o WP7 na blogu.”

      WP7 ma wady i nieprzyjemne ograniczenia, ale ile można to przeżywać. :-) Oceniając smartfony z WP7 staram się być ponad to. Zresztą przecież cały czas używam WP7 (wcześniej HTC Titan) i jestem zadowolony. I nie przeszkadza mi to lubić N9

      • mico

        ok, zapamiętałem tylko temat przewodni tego tekstu :)

        a przy okazji mam dwa pytania:
        – czy można w 800 ustawić budzik i czy zadzwoni przy wyłączonym telefonie ?
        – przy zablokowanym ekranie można mieć zegarek na ekranie?

        • Mieszko Zagańczyk

          - budzik – nie.
          – zegarek – przy całkowicie wygaszonym ekranie – nie. Jest na stałe na ekranie blokady po wzbudzeniu przyciskiem.

          Obydwie rzeczy są za to w N9 :-)

  • mico

    dzięki,
    tego się spodziewałem, że nie ma tego w WP7, ale miałem nadzieję że może Nokia dodała, przemyciła jakoś ten „ficzer” (choćby budzik)od siebie, bo to w sumie tradycja że w Nokiach budzik działa przy wyłączonym telefonie…

  • grzesiek

    Autor jest skrzywiony na punkcie WP. Jak można zachwycać się WP skoro nie można wygodnie odtwarzać na nim multimediów. Nawet grupowania programów w WP nie ma, więc o wygodzie użytkowania można zapomnieć. Dla mnie opóźnienie 1 s w stosunku do przy uruchamianiu aplikacji na Meego w ogóle nie jest istotne, za to autor zapomniał dodać iż w WP nie można uruchomić wielu aplikacji, a na konfiguracji 256 MB (tango) będzie można uruchomić tylko jedną aplikację (żegnajcie komunikatory). To że autorowi coś udało się szybciej uruchomić na WP (czego ja nie zauważyłem na służbowej 800) to nie wynika ze znakomitej optymalizacji systemu. WP nie jest w ogóle zoptymalizowane, uruchamianie aplikacji 3-party działa bardzo powoli (problemem jest silverlight). Aplikacje Microsoftu cały czas rezydują w pamięci, stąd na Tango nie będzie można uruchomić na raz więcej niż 1 aplikacji innych twórców. Dla mnie WP to porażka, po 2 tygodniach korzystania chcę się zamienić z innymi pracownikami na jakikolwiek telefon z symbianem^3 lub N9. To koniec mojej przygody z WP.

    • Mieszko Zagańczyk

      „Autor jest skrzywiony na punkcie WP.”

      A kiedy napisałem ten tekst, to fani WP7 twierdzili, że jestem hejterem:
      http://bezprzyciskow.pl/7-x-7-powodow-by-nie-kochac-windows-phone-7

      :-)

      „Dla mnie opóźnienie 1 s w stosunku do przy uruchamianiu aplikacji na Meego w ogóle nie jest istotne”

      O opóźnieniach w WP7 również wspomniałem i jestem jak najdalszy od idealizowania WP7:
      „W Windows Phone 7 jest podobnie, jeżeli chodzi o użyteczność wielu aplikacji i niedostatki systemu. Niektóre programy są wyraźnie słabsze niż ich odpowiedniki w Androidzie (bo odpowiedników MeeGo zbyt wielu nie ma), są mało funkcjonalne, powolne i niekiedy – mało intuicyjne.”

      Niemniej jednak na tym tle MeeGo nie wygląda lepiej. Często mam tak, że po uruchomieniu aplikacji pojawia się komunikat w rodzaju: „Aplikacja nie odpowiada, czekaj lub zamknij”. Np. fMobi tak robi. Systemowe aplikacje nie, ale też są przycinki – np. klient e-mail. Z tego powodu częściej zacząłem sprawdzać pocztę na Lumii.

      MeeGo to świetny system, ale wymagałby wielu poprawek i usprawnień, bo w detalach jest niedopracowany. Tego nie doczekamy.
      WP7 ma ze swej natury wiele wad, ale nadrabia to pewnymi zaletami i ma – tak czy inaczej – lepsze perspektywy niż N9. Jak będzie w Tango, to się jeszcze okaże, ale już sam rozwój aplikacji pozwala na więcej zastosowań WP7.

  • Alanek

    A może by w taki sposób podejśc do tematu:
    tutaj: http://www.reevoo.com/browse/product_type/mobile-phones/Type%20of%20phone/Smartphone?order=customer_score
    i tutaj: http://www.noknok.tv/2012/04/06/nokia-n9-beats-the-competition-on-customer-satisfaction/
    przeprowadzono badania satysfakcji uzytkownikow ktore JEDNOZNACZNIE wslkazały że Nokia N9 wygrywa z notą 9,4 a Lumia sromotnie oddzielona wieloma innymi modelami w tym HTC z windows zajmuje któreś tam miejsce z notą 8,1. Czyli bardziej zadowoleni są użytkownicy Nokii N9.

    A tutaj: http://www.dobreprogramy.pl/Krogulec/Ktory-smartfon-jest-najwyzej-oceniany,31401.html dokładniej:

    :(…) Który smartfon jest najwyżej oceniany?
    Apple iPhone 4S, Samsung Galaxy SII, HTC Sensation, a może Motorola RAZR? Nic z tych rzeczy. Najlepszym smartfonem jest… Nokia N9! Tak przynajmniej wynika z opinii zebranych w brytyjskim serwisie Reevoo, na co uwagę zwrócił portal NokNok.

    Nokia N9 (w wersji 64GB) uzyskała ocenę 9,4 deklasując uznanych konkurentów. Dla porównania iPhone 4S uzyskał notę 8,7, Samsung Galaxy SII 8,9, tyleż samo HTC Sensation XL, zaś Motorola RAZR „zaledwie” 8,5. Warto dodać, że bestsellery te przebiła nie tylko 64- ale także i 16-gigabajtowa wersja endziewiątki z oceną 9,0. Z kolei na pozór bliźniacza, intensywnie reklamowana Nokia Lumia 800 zdobyła zaledwie (tym razem bez cudzysłowów) 7,8. Tym samym prześcignęła ją nie tylko Nokia E71 (ocena 8,4) — jeden z najbardziej udanych smartfonów wszechczasów, ale i niszowa Nokia N900 (8,1). (…)”

    • Mieszko Zagańczyk

      „Czyli bardziej zadowoleni są użytkownicy Nokii N9.”

      Znam to i co z tego? Ja przedstawiam swoją opinię, ale fanboje niech dalej żyją w ułudzie, że N9 to najlepszy smartfon świata. Że gdzieś tam jakiś podrzędny portal podał ranking z super N9 na pierwszym miejscu, to nie zmienia moich wrażeń z używania tego telefonu. BTW – pierwsze miejsce N9 powstało dzięki opinii… 15 użytkowników, to o czym w ogóle mowa? I jeszcze im się na tym Reevoo myli, że to Windows Phone.

      Bardzo lubię Nokię N9, ale to model daleki od doskonałości. Lumia 800 też nie jest bez wad, ale przynajmniej jest szybsza i wygodniejsza.

  • Marek

    Witam.
    Posiadam nokie lumie 800 i mam z nią mały problem. Podczas rozmowy blokuje sie ekran i potem nie mogę go odblokować. Nie mogę zakonczyc rozmowy i nic nie działa do póki mój rozmówca jej nie zakończy. Nie wiem czy to jest normalne i trzeba go w jakiś sposób odblokować a ja jestem niedouczony czy moze cos nie tak z moim telefonem. Próbowałem już wszystkiego i nic nie działa. Proszę o jakąś podpowiedź czy może jest jakaś jakaś opcja w ustawieniach telefonu, którą być moze wlączyłem przez przypadek. Dziękuje

    • Domcia

      Witaj tu chodzi o czujnik zbliżeniowy też mam lumie ,różową i chcialam ja oddac do serwisu mialam na niej folie zalozona. w prawym gornym rogu masz takie male okienko moze masz tam brud albo tez folie. To jest czujnik zblizeniowy wyczysc dokladnie i sprawdz. polecam aplikacje diagnostics wstukaj w telefonie ##634# i wejdz w proximity powinno sie wyswietlac not detected i swiecic sie na zolto. ja mialam na zielona ,ale gdy zdjelam folie bylo na zolta. jak zakryjesz palcem to okienko u gory po prawo na ekranie i sie podsiwetli na zielono to bd ok. Jak to nie podziała to niestety serwis. Mam nadzieje,ze pomoglam Pozdrawiam. W razie czego pisz na esiol14@gmail.com

  • Nigdy więcej Lumii!!!

    No nie no nie dajmy się zwariować. Lumia Windows nie ma podstawowych funkcjonalności i możliwości – nie można tego nazwać smartfonem. MeeGo nie jest wcale martwe bo cała masa ludzi tego chce a Nokia pluje sobie w brodę skoro „opanowuje” 0,4% rynku komórek które opanował dumnie Windows. I tym sposobem z lidera i największego dostawcy telefonów komórkowych stali się podrzędnym dłubaczem i skręcaczem tandetnego hardwareu dla Microsoft o przepraszam dla Windows. I wszyscy o tym wiedzą. I w Nokii też. Akcje Nokii padły na mordę jak szmaty. Szkoda.
    Jedynym (moim zdaniem) ratunkiem dla tej świetnej kiedyś firmy jest powrót do MeeGo zwanego obecnie Meltemi, ewentualnie rozwijanie Symbiana w nowym wcieleniu od Anna, Bella, Carla itd.
    Lumia to jest totalnie nieporozumienie, niewygodna, toporna jak windows, niekompatybilna z resztą świata, bez USB, bez bluetootha – no ile jeszcze qurna takiego szajsu wywalą do nieświadomych ludzi? A potem ludzie klną tak jak ja teraz, lumia to jest jedna wielka lipa.
    Natomiast Nokia N9 to jest najlepszy telefon jaki miałem w ręku od dekady. Tylko wyjątkowo pokrętny mutant Voldemorta z Darth Vaderem mógł utłuc MeeGo. Szczęśliwie jest Mer, jest Nemo niezależna dystrybucja społeczności, no i w ostateczności jest jeszcze Samsungowski Tizen. I chroń nas Panie Boże od debilnego windziarstwa w komórce – to po prostu jakaś klątwa z brazylijskiego serialu, jakaś Żanuaria rzuciła klątwę i tak jej się omskła że opaćkało telefony windziarstwem. Nigdy więcej nie chce tego w ręce. Dziękuję za uwagę.

    • Mieszko Zagańczyk

      Najlepiej by było, gdyby po prostu Nokia nie popadała w skrajność, tylko zostawiła równolegle rozwijane OS-y – dopóki urządzenia by się sprzedawały, opłacałoby się. MeeGo się ładnie sprzedało, więc tym bardziej szkoda. Symbian po dopracowaniu też by chyba miał wiernych użytkowników.

      Ale aktualną perspektywą MeeGo ja bym się tak nie zachwycał. Co z tego, że są deweloperzy i społeczność – w ten sposób powstanie może kilka ciekawych aplikacji i rozszerzeń systemu, ale ile to będzie trwać? N9 za jakiś czas się zestarzeje, a najbardziej dotkliwe dla mnie jest zamulanie, wciąż niedopracowany interfejs, mała konfigurowalność systemu – tu wcale MeeGo nie deklasuje WP7. Znaczna część kodu należy do Nokii, więc Harmattan nie jest open source. W Mer tym bardziej nie wierzę, to ciekawy projekt, ale bez przyszłości.

      Meltemi? Może coś z tego coś wyniknie, może to będzie jakaś furtka, ale Tizen już zapowiada się nieciekawie – to raczej jakiś nowy bada OS z TouchWiz, a nie MeeGo. Ogólnie za dużo jest tu sprzecznych ze sobą wątków, a dobre chęci użytkowników i deweloperów N9 nie wystarczą. Będzie tak, jak z N900 i Maemo. Kto dziś pamięta o tym systemie poza pasjonatami?

  • mico

    minusy 800 dla wielu osob nie beda minusami. Ja np nie potrzebuje wgrywc filmow ani przenosic niczego przez usb
    plusem w porownaniu z n9 jest o wiele wiecej aplikacji… Tu troche zaczyna dzialac efekt kuli snieznej… Nokia z budzetowymi modelami spopularyzowala windowsphone, ktory dawniej byl wylacznie systemem dla geekow. Ale denerwuje mnie np brak Opery!
    W n9 za to najwiekszym plusem jest… Zegarek przy wygaszonym ekranie!

  • http://interia gapol

    Dwa miesiące „mocuję” się z Lumią 800. Nie powiem: atrakcyjny design, super płynność softu, świetny ekran, szybsze uruchamianie aplikacji i internetu, ale … Zacznę od początku: przesiadłem się z n8 i przez pierwsze dwa dni miałem doła, bo: bez usb (tylko zune), ograniczone możliwości personalizacji (np. niemożność wgrania własnego dzwonka. na szczęście po aktualizacji softu i specjalnych zabiegach można to zrobić, ale zwykły posiadacz będzie mieć z tym problem), trzymanie baterii 1,5 dnia (w n8 do 5 dni !!!), dużo mniej aplikacji niż na symbiana, ale to zrozumiałe, bo system dopiero co powstał, tylko wkurza to, że płatne aplikacje można kupić za pomocą karty płatniczej, a w n8 można z rachunku. Poza tym brak jakiegokolwiek nocnego zegara na ekranie (w n8 jest świetny Nokia Sleeping Screen, juz tęsknię ;-)), głośność dzwonka taka sobie (wiele razy nie słyszałem , że ktoś dzwonił), jakość rozmów też taka sobie. Wnerwiające na koniec: gorsze zdjęcia i filmy niż w n8, nieoddzielenie głośności dzwonka od głośności innych aplikacji (to dla mnie megawada, bo np. po ściszeniu dźwieku podczas słuchania muzyki taki sam poziom głośności zostaje na ustawieniu dzwonka!! ŻAL !!!). Do tego, nie wiem czy ktoś zauważył, ze w nawigacji nokia drive nie ma ostrzeżeń o fotoradarach i możliwości tworzenia alternatywnych tras podróży, gdy w n8 normalnie coś takiego jest (sądziłem, zbyt naiwnie, że lumia 800 jako następca n8 będzie mieć w nawigacji to samo co nawigacja w n8, a nawet więcej. Dlatego zastanawiam się bardzo intensywnie nad przesiadką na N9, która ma podobno nawigację podobną jak w n8, dużo więcej możliwości personalizacji, otwarty soft i większy ekran. Ma też wady, ale suma sumarum dwa miesiące zmagania się z WP 7,5 mi wystarczy. Gdyby była dostępna nokia 808, ale jeszcze nie jest i na razie będzie koszmarnie droga, ale za pół roku ? Kto wie ?
    A’propos ekranu: podobno N9 nie ma technologii PenTile ?

    • bolo

      Moje wspomnienia z tygodniowego posiadania Lumii – nie byłem w stanie wytrzymać tak długo jak Ty :)

      Sam system działa szybko (miałem lumie 800) ale już aplikacje niekoniecznie – pierwszy z brzegu PicturesLab (program do obróbki foto) – zainstalowałem ustawiłem kompresję na 100% i końcowy efekt na 8 mpx czyli tyle ile ma kamera w 800-tce. I co? a no to, że próba zapisania jakichkolwiek zmian zakończyła się pięknym komunikatem „za mało pamięci ram, wyłącz aplikację” – nic nie działało w tle – zmieniłem ustawienia na 5 mpx – ten sam komunikat – dopiero zmiana na 3,2 mpx przyniosła oczekiwaną możliwość zapisania zdjęcia, które notabene okazało się być gorszym jakościowo niż to z aparatu.

      Idziemy dalej – aplikacje – owszem są różne, co prawda jest ich mało ale nie o tym chcę napisać – chodzi mi o ich jakość – taka podstawa jaką jest dla mnie evernote został wręcz wykastrowany do minimum – brakuje praktycznie wszystkich opcji z ios czy androida – wstawianie mapy, wypunktowanie, wstawienie filmu itd. Mamy goły notesik z możliwością synchronizacji – sorry ale taką funkcjonalność to miał kilka lat temu symbian w podstawowej apce. Takich przykładów jest znacznie więcej.

      Bolączki systemu są ogólnie znane i chyba każdy czytał 7 x 7 powodów by nie polubić WP7. Wspomnę, że to jeszcze nie wszystko – w tamtym wpisie zabrakło chociażby tego, że do wiadomości e-mail nie można załączyć plików w formacie pdf! zatem nici z zastosowania biurowego (mój przypadek). W aplikacji email można dodać tylko zdjęcie. Jeżeli chcemy dodać doc, ppt, xls to też tego nie zrobimy z pod poziomu email – musimy uruchomić aplikację word i z jej poziomu dodać załącznik – wtedy jednak nie dodamy zdjęcia Tego typu kwiatków jest bardzo dużo.

      Sprzedałem swojego sgs II (znudził mi się) i kupiłem lumie 800 (z ciekawości, podoba mi się design) i wytrzymałem z tym telefonem dokładnie tydzień – przez ten tydzień mocno go testowałem (przy okazji bateria idzie jak woda na pustyni – po wszelkich aktualizacjach byl telefon, sam je wgrywałem) i się poddałem powracając pokornie do androida. Ten tydzień jeszcze bardziej uświadomił mnie w przekonaniu, że telefony z tym „systemem” nie powinny się nazywać smartphone’ami tylko featurephone’ami. Braki są ogromne, a szybkość systemu nic nam nie wynagrodzi bo wszystkie telefony high i większość middle end chodzi równie szybko na androidzie. Tak tak bo są szybsze parametry – no i co z tego? Z koro WP ze swoimi nie jest w stanie pracować dłużej na baterii niż android ze znacznie większym wyśiwetlaczem, szybszymi bebechami. Przynajmniej nie mam problemów z zapisem obrobionego foto w pełnej rozdzielczości bez utraty jakości. Reasumując tą przydługą wypowiedź – przed WP jeszcze długa droga.

      • Mieszko Zagańczyk

        „Idziemy dalej – aplikacje – owszem są różne, co prawda jest ich mało ale nie o tym chcę napisać – chodzi mi o ich jakość – taka podstawa jaką jest dla mnie evernote został wręcz wykastrowany do minimum”

        Tak, to jedna z większych wad WP7 i w sumie dla mnie rzecz niezrozumiała. Wina systemu? Deweloperów? Faktem jest, że wiele nawet topowych aplikacji w wersji WP7 to jakaś kpina.

        Jednak przykłady tak powolnego działania aplikacji, jak podajesz, IMO nie są częste. Zdarzają się zamulenia, ale jednak wiele aplikacji niesystemowych działa niemal wzorcowo.

        „Wspomnę, że to jeszcze nie wszystko – w tamtym wpisie zabrakło chociażby tego, że do wiadomości e-mail nie można załączyć plików w formacie pdf!”

        O tym pisałem w punkcie 33, chociaż może tego tak dokładnie nie rozwinąłem. Faktem jest, że brak możliwości dołączenia PDF jako załącznika oraz inne utrudnienia tego typu to jedna z kolejnych największych wad WP7. Nawiasem mówiąc, iOS też ma podobne cechy, co mnie tylko utwierdza w przekonaniu – Android, później długo, długo nic, a później dopiero WP7 i IOS.

        „Ten tydzień jeszcze bardziej uświadomił mnie w przekonaniu, że telefony z tym „systemem” nie powinny się nazywać smartphone’ami tylko featurephone’ami. ”

        No, coś w tym jest, ja też ukułem sobie termin semismartfony :)

        Z drugiej strony jako drugi telefon, uzupełnienie Androida, WP7 sprawdza się całkiem nieźle. Teoria teorią, ale gdy nie musisz używać smartfonu jako laptopa, to taka Lumia 800 czy HTC Titan dają radę.

        • michal

          te kastrowane wersje aplikacji to jakaś masakra… taki sports tracker na androida daje możliwość oglądania szczegółów treningu, wykresu z prędkością, wysokością, treningów znajomych i ich wykresów, komentarzy, zdjęć…
          wesja dla windows phone – nie ma praktycznie nic, tylko rejestracja treningu

          ale sam windows phone ma coś w sobie, co nie pozwala się od niego oderwać. cały czas pojawia mi się banan na twarzy jak tylko biorę lumię do ręki, po prostu korzystanie z niej jest mega przyjemne, choć trzeba zrezygnować z pewnych rzeczy, które android robi na dzień dobry.

    • Mieszko Zagańczyk

      „Dlatego zastanawiam się bardzo intensywnie nad przesiadką na N9, która ma podobno nawigację podobną jak w n8″

      Dla mnie ta nawigacja w N9 jest tak samo beznadziejna, jak w Lumii. Może ma ze dwie opcje więcej, ale ogólnie jest słaba, nie ma porównania nawet do średniej jakości nawigacji z Androida.

  • Kuba

    N9 ma pentile.
    A po przeczytaniu Twojego wywodu, tym bardziej jestem nastawiony antyWP. Może WP8 coś wniesie. Może! i może dostaną go Lumie, bo to też jest może.
    Nokie 808 też bym z miłą, ogromną chęcią posiadł, mnie w symbianie generalnie niczego nie brakuje. ale tak jak piszesz, cena będzie wyyysoka, obstawiam że około 2500zł i długo się będzie taka wysoka cena utrzymywać, niestety.

  • http://devyyard.500px.com Maciek

    Mieszko, Lumia była twoja?
    Bo przeglądałem dzisiaj na allegro oferty z tą Nokią, i natknąłem się przypadkiem na znajome zdjęcie tego telefonu z krzaczkiem w rogu ekranu :)
    http://allegro.pl/nokia-lumia-800-nowa-na-gwarancji-gratis-i2419878820.html

    • Mieszko Zagańczyk

      Tak, to moja Lumia, ale nie moja aukcja :) Nie pierwszy raz ktoś bierze moje zdjęcia, dobrze że przynajmniej recenzji nie skopiował, co już się raz zdarzyło.
      A jakiś bardziej dociekliwy nabywca pomyśli, że to moje zdjęcie jest jedynym prawdziwym, czyli sprzęt jest uszkodzony :-)

  • RayBan

    W wadach Lumii jest napisane o braku dzielenia internetu przez WiFi. Osobiście mam ten telefon i jest ta opcja…

    • Mieszko Zagańczyk

      Dodali niedawno… Przez 1/2 roku nie było.

  • Marcin”Azawakh” Wojciechowski

    Porównuję MeeGo na swojej Nokii N9 z WP7.5 na Omnii W i muszę przyznać, iż oba systemy są niezwykłe. MeeGo jest genialny pod względem interfejsu i intuicyjności oraz nowatorskiego podejścia do zarządzania telefonem natomiast WP to mistrz szybkości i sprawności tal samo jak iOS. WP jest też mistrzem w zablokowanych funkcjach takich jak np przeszył plików przez bluetooth. Jest jednak ultra szybki lekki a do tego ma całkiem wygodną klawiaturę podobnie jak iPhone. Oba systemy fajnie się uzupełniają. I z jednej strony cieszy rozwój systemu Microsoftu a z drugiej pozostał żal, iż Nokia porzuciła swojego Harmattana. Być może nadzieja powróci dzięki Jolla Mobile i Tizenowi ale czy tak się stanie czas pokarze…

  • Mieszko Zagańczyk

    Niestety, Nokia N9 została uszkodzona w podobny sposób, jak Lumia 800 – pękło szkło ekranu. Ale w sposób o wiele bardziej spektakularny:

    Telefon upadł mi na asfalt, więc tym razem trudno się dziwić (szkło Lumii pękło „samo”, nie wiadomo kiedy).

    Jest pęknięcie w lewym dolnym rogu i duża rysa od rogu do prawej krawędzi. Telefon jednak wciąż działa, tylko nie jest już tak ładny.

  • Karol

    Mieszko, bardzo dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie w związku z tym samym tematem. Witam,
    Doszedłem już do tego sam, ale pojawia się kolejne pytanie: czy mogę wysłać w ten sposób więcej niż jeden załącznik? Mi się to nie udało, co jest bardzo frustrujące, ponieważ w praktyce wysyłam ich zawsze kilka, a wysyłanie kilku emali do klienta z pojednycznym załącznikiem jest po pierwsze niewygodne a po drugie nieprofesjonalne.

    Pozdrawiam.
    Karol Grzelak


Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie lub rozpowszechnianie jakichkolwiek materiałów bez zgody właścicieli jest całkowicie zabronione. Materiały te ograniczone są prawami autorskimi oraz innymi prawami i nie mogą być powielane i rozprowadzane w żadnej formie.